Czy rodzina adopcyjna rozpada się, bo rodzice oddają dzieci, czy oddają dzieci bo rodzina się rozpadła? Dlaczego rozpada się rodzina adopcyjna? Kiedy zaczniemy mówić o prawdziwych przyczynach? Dlaczego za rozpad rodziny adopcyjnej obwinia się rodziców adopcyjnych? Dlaczego rodzice adopcyjni z założenia są dyskryminowani w Sądach? Ilu rodziców adopcyjnych żyje w patologicznym świecie swoich adoptowanych dzieci? Dlaczego biegły sądowy z góry zakłada winę rodziców adopcyjnych i nie widzi drugiej strony medalu, na którym są potrzebujący pomocy rodzice adopcyjni? Kiedy skończy się dyskryminacja prawna rodziców adopcyjnych w Polsce?
W tej pogoni za „dobrem dziecka”, zapomina się o ludziach, którzy lata wcześniej wyciągnęli dłoń na której znajdowało się serce. Rodzina adopcyjna nie rozpada się dlatego, że rodzice oddają dzieci. Rodzice adopcyjni oddają dzieci, dlatego, że rozpadła się rodzina. Wmawianie wszystkim, że przyczyną problemów dzieci, jest trauma po ich oddaniu, to kłamstwo i znajdowanie tematu zastępczego oraz odsunięciem tematu podstawowego – zespołu Patologii Pierwotnej, w której podstawowe znaczenie mają zaburzenia FAS i genetyka.
Dużo większa ilość wkładanej w wychowanie i nauczanie dzieci pracy, połączonej z brakiem efektów, w końcu kompletna utrata wpływu wychowawczego oraz pojawienie się zachowań patologicznych, prowadzi bardzo często do ucieczki któregoś z rodziców w alkoholizm lub rozwodu skutkującego odejściem i porzuceniem rodziny przez któregoś z małżonków. To nie są wyjątkowe sytuacje, jedynie pomijane w statystykach adopcyjnych. Wynikają z presji, której rodzice adopcyjni w procesie wychowania dziecka adoptowanego są poddani. My przetrwaliśmy, ale tylko my wiemy jak ogromne piętno odcisnęła na nas adopcja bez wsparcia.
Brak wpływu na zaistniałą sytuację, pozostawienie bez pomocy, a także przerzucanie winy za nieudolność wychowawczą prowadzą do obniżenia własnej wartości, depresji, nerwicy i finalnie prowadzi do stanu anabiozy (wyuczonej bezradności, w tym przypadku wmawianej przez otoczenie i instytucje do tego powołane). Doprowadza to najczęściej do poddania się sytuacji, w której władzę w domu przejmują, dorastające, później dorosłe, żyjące patologicznie dzieci. Wielu rodziców adopcyjnych żyje w spatologizowanym świecie swoich adoptowanych dzieci? Tak im potrzebna jest pomoc, bo nie zasłużyli sobie na taki los. Nie zasłużyli na to, by odwróciły się od nich ośrodki adopcyjne, sądy, opieka społeczna. W imię czego? Źle rozumianego dobra dziecka? Czy własnej nieudolności i przerzucenia z barków Państwa ciężaru pomocy dzieciom adopcyjnym?
Nasz komentarz
Jak to jest możliwe, że w dziesiątkach stron opinii psychologicznych, nie została uwzględniona sytuacja rodziców adopcyjnych? Dlaczego nigdzie nie został ujęty wpływ długotrwałych nasilonych zachowań patologicznych na stan emocjonalny rodziców adopcyjnych? Jak to możliwe, że terapeuta, którym jest psycholog, nie widzi drugiej strony medalu?
Na dziesiątkach wystawionych opinii psychologicznych znajdujemy tylko poniżanie i obwinianie rodziców adopcyjnych. Tylko w jednym dokumencie psycholog znający zagadnienia FAS napisał „Udzielić pomocy opiekunom.” Wszyscy inni tak byli zajęci obwinianiem nas, że nie zauważyli, że my również potrzebowaliśmy pomocy. Trzy słowa na kilkudziesięciu stronach.
Jak to się dzieje, że w XXI wieku w środku Europy grupa społeczna rodziców adopcyjnych poddana zostaje takiej dyskryminacji i zostaje pozostawiona bez pomocy?
Do listy obwiniania dochodzi jeszcze jeden argument. Wychodzi podczas rozmowy z jedną z psycholożek.
Słyszymy od niej: „Z tą historią dzieci na Państwa miejscu, nie wychodziłabym z terapii od pierwszego dnia adopcji.” Ton głosu tej wypowiedzi psychologa z tytułem „dr” przed nazwiskiem nie jest przyjemny. „Pracuję z rodziną o podobnych problemach – funkcjonują”.
Odpowiadam: „Też byśmy tak zrobili. Tylko skąd mieliśmy wiedzieć? Czy mieliśmy szansę rozpoznać FAS?” – pytam. Pani doktor w swojej pracy doktorskiej napisała, że rozpoznanie FAS’u to duży problem dla większości psychologów.
Pytam: „Czy tej rodzinie udało się, bo od pierwszego dnia trafiła do Pani?”.
Po chwili ciszy, pada: „No… Tak.”
Bo problemem adopcyjnym nie są zaniedbania i niechęć rodziców adopcyjnych do zapewnienia pomocy dzieciom dotkniętym FAS, lecz ukrywanie konieczności udzielenia takiej pomocy przez psychologów ośrodków adopcyjnych i brak procedur pomocy dzieciom z FAS i rodzinom do których trafiają.
Należy zrozumieć problem. Pokazuje on z jednej strony konieczność rozpoczęcia pracy z dziećmi od pierwszego dnia. Z drugiej ukrywanie tego faktu przed rodzicami adopcyjnymi. Dramat wpisywania słowa „zdrowe” w opisie dziecka trafiającego do adopcji. Ale również podejście do rodziców adopcyjnych, mówiące: „Powinniście Państwo byli udać się na terapię z dzieckiem.”, przy jednoczesnym: „dziecko zdrowe, rozwój w granicach normy”. Na to nakłada się brak procedur pomocy rodzinom w ośrodkach adopcyjnych. Psychologowie są jedyną grupą chciałbym napisać „lekarzy”, ale nie wiem, czy to właściwe słowo, poddających tak nierównemu traktowaniu swoich „pacjentów”.
Przerażającym jest fakt, że te stronnicze opinie psychologów adopcyjnych, są później powielane przez biegłych sądowych psychologów, w których opinii trudno szukać fragmentów odnoszących się do stanu rodziców adopcyjnych.
Kiedy szukamy wśród psychologów zajmujących się FAS wsparcia i wystawienia opinii o wpływie braku pomocy dotyczącej FAS na sytuację, w której się znaleźliśmy słyszymy: „Bez znajomości Państwa sytuacji, nie mogę wystawić takiej opinii. Ale nawet wtedy, może nie być… Nie. Nie będzie dla Państwa korzystna.”. Te słowa wypowiada inny psycholog również z tytułem doktora przed nazwiskiem, który dodatkowo pełni funkcję Biegłego Sądowego. Jest to przykład bezprawia i dyskryminacji, które dotyka rodziców adopcyjnych.
Powoduje, że w Polsce, gdzie Sądy bazują na opiniach, w których rodzic adopcyjny już z góry jest na przegranej pozycji. Nawet bez analizy sprawy.
Tak. Zarzucam polskim instytucjom pozostawianie bez pomocy rodziców adopcyjnych, a polskim Sądom prawną dyskryminację rodziców adopcyjnych w rozprawach prowadzonych na podstawie zmanipulowanych przez biegłych sądowych psychologów dokumentów. To BEZPRAWIE I DYSKRYMINACJA które należy zmienić.