Brak spójnego podejścia do diagnostyki i leczenia FAS

Dlaczego psycholog, nie współpracuje z neurologiem i psychiatrą, podczas diagnostyki i leczenia FAS i FASD? Dlaczego wynik terapii zależy od metodologii, jaką pracuje psycholog? Kiedy leczenie FAS będzie medycznie spójne?

Kiedy popsuje się mózg, należy go naprawić. Mamy z tym obecnie duży problem, gdyż ośrodkowy układ nerwowy (OUN) jest tak skomplikowanym organem, że właściwie to należy mu pomóc, by mógł naprawić się sam. A struktura jego budowy na to pozwala. Żeby to zrobić musimy wiedzieć co się popsuło, by wspierać proces samonaprawy mózgu.

Są trzy główne dziedziny zajmujące się ośrodkowym układem nerwowym  – mózgiem. Każda z nich w kontekście FAS może dostarczyć specyficznej dla siebie pomocy.

Neurologia – jest nauką medyczną, zajmująca się głównie schorzeniami, których podłożem są procesy uszkadzające układ nerwowy. Uzyskała szczególnie w ostatnich latach nowe metody neuroobrazowania i neuroobrazowania funkcjonalnego, które są z powodzeniem wykorzystywane do diagnostyki uszkodzeń OUN na poziomie strukturalnym oraz zaburzeń aktywności poszczególnych jego obszarów.

Psychiatria – jest również nauką medyczną, zajmująca się głównie chorobami, których podłożem jest biochemiczne zaburzenie funkcjonowania mózgu, może wspierać pacjenta zarówno w diagnostyce biochemichnej i wynikającym z niej leczeniem farmakologicznym. Może również dostarczać pomocy medycznej w zakresie psychicznych zaburzeń w obszarach odczuwania, myślenia, relacji z ludźmi itp.

Psychologia – jest nauką filozoficzną, opisującą emocje, intelekt, zaburzeniach procesów myślowych, itp. Może wspomagać leczenie FAS w obszarach korygowania błędnych zachowań wynikających z błędów na poziomie przekonań, relacji czy wychowania i wsparcia procesu edukacji. Szczególnie w obszarach głównych metodologii, w których się porusza:

– systemowej

– poznawczo – behawioralnej

– psychodynamicznej

Ogromnym problemem jest to, że psychologia została sama na polu pomocy dzieciom z FAS, a bujając w obłokach hipotez, nie jest zdolna bez dziedzin medycznych do samodzielnej, skutecznej pomocy chorym dzieciom na poziomie biologicznym.

Z naszych doświadczeń wynika, że np. psychiatrzy chętnie podejmują temat, od razu adresując go we właściwy sposób, jednak traktując go jak ciekawostkę medyczną i element rozwoju. Unikają jednak błędów hipotez psychologicznych, koncentrując się na pomocy.

Ogromne znaczenie ma obecny rozwój neurobiologii, która wywodząc się ze swoich biologicznych fundamentów ewoluowała w neuronaukę, łączącą w sobie wszystkie medyczne i niemedyczne nauki zajmujące się mózgiem, dając tym samym szansę na spójna diagnostykę w tej i innych chorobach mózgu. Tak jest na świecie, jednak, nie tu i teraz – w Polsce.

Psychologowie

Psychologia jest jak nóż, który w rękach mistrza kuchni potrafi stworzyć wykwintne i zachwycające wszystkie zmysły dzieło, a w rękach bezmózgiego, a właściwie należałoby powiedzieć pozbawionym empatii niewykwalifikowanego znachora, nieść jedynie ból i cierpienie.

O mózg właśnie wszystko się rozbija. Szybki rozwój technologii obrazowania magnetycznego, doprowadził do gwałtownego rozwoju neurologii, która obecnie pokazuje, jak biologia mózgu wpływa na zachowanie i postępowanie człowieka. Odnosząc jakość działania poszczególnych obszarów OUN do obserwowanych zaburzeń zachowań pacjenta.

Dodatkowo wspierana przez psychiatrię, która analizuje poziomy neuroprzekaźników i ich wpływ na samopoczucie, a tym samym zachowanie pacjenta, pomaga farmakologicznie radzić sobie z zaburzeniami działania mózgu.

Wydaje się, że psychologia ze swoimi terapiami zmieniającymi błędne przekonania pacjenta, szczególnie tego „słabo myślącego” powinna ściśle uzupełniać zarówno neurologiczną diagnostykę medyczną wykonywaną metodami neuroobrazowania, jak również farmakologiczne wsparcie psychiatryczne. Wydaje się, że pomoc pacjentom z FAS, może być skuteczna ale jedynie gdy zostanie ona oparta na trzech filarach: neurobiologii, psychiatrii i psychologii. Muszą być spójne i współdziałać dla udzielenia pomocy choremu. Tak się wydaje. Niestety w Polsce to wciąż złudzenie.

W Polsce, w odniesieniu do pomocy chorym na FAS, wszystkie trzy dziedziny pozostają daleko w tyle za osiągnieciami medycyny krajów cywilizowanych.

Brak spójnego podejścia do terapii, bez współpracy specjalistów różnych dziedzin na każdym etapie procesu adopcyjnego odbija się na dzieciach i rykoszetem trafia w rodziców adopcyjnych. Oderwane od siebie trzy psychologiczne modele terapeutyczne nie mają prawa działać, szczególnie jeżeli w odniesieniu do rodziców adopcyjnych stosuje się model systemowy, mówiący, że za stan pacjenta odpowiada w całości otoczenie w którym przebywa. I stosowany jest jedynie do przenoszenia na rodziców adopcyjnych winy za stan dziecka.

Psychoterapeuta pracujący modelem psychodynamicznym koncentruje się na patogennych czynnikach, które wystąpiły w dzieciństwie i mają istotny wpływ na aktualne zachowanie. Jeżeli pominiemy lub zbagatelizujemy wpływ skutków upijania dziecka w okresie prenatalnym i przeżyć  w okresie wczesnodziecięcym, cała terapia prowadzi donikąd. Szczególnie jeżeli pominięta zostanie diagnostyka medyczna i konsekwencje uszkodzeń mózgu.

Psychoterapeuta pracujący modelem poznawczo-behawioralnym koncentruje się na zaburzeniach wynikających z błędnych przekonań i wyuczonych zachowań. Należy zadać pytanie: Na ile terapia może zniwelować medyczne zmiany w mózgu. Aby mogła to zrobić musi je mieć u swej podstawy. Nie może ich pomijać i odrzucać.

Psychoterapeuta pracujący modelem systemowym doszukuje się przyczyn zaburzeń w funkcjonowaniu rodziny i problemach tu występujących. Jest oczywiste, że praca z tym modelem w pominięciu medycznych skutków uszkodzeń mózgu dziecka musi przynieść skutek odwrotny – rozpad rodziny adopcyjnej, gdyż rodzicom adopcyjnym przypisuje się wpływ i skutki, których nie wywołali i których zmienić nie mają szansy. Bez pomocy.

W każdym z trzech modeli terapeutycznych znajdują się istotne elementy, które mogą zostać wykorzystane w terapii dzieci adopcyjnych, jednak obecnie brak jest spójnego interdyscyplinarnego, wychodzącego poza modele psychologiczne, programu pomocy dzieciom trafiającym do Domów Dziecka.

W przypadku dzieci adopcyjnych mamy do czynienia ze złożeniem zaburzeń znajdujących się we wszystkich trzech obszarach terapii psychologicznych oraz w pomijanym obszarze medycznym. Powoduje to, że psychologowie notorycznie mylą rodzinę adopcyjną z biologiczną. Adopcyjna prowadzi dziecko w stronę życia zgodnego z normami społecznymi, podczas gdy postępowanie biologicznej doprowadziło dziecko do sytuacji psycho-neuro-biologicznej w której się znalazło. Należy jednak zauważyć, że żadna z grup psychologów nie skieruje „pacjenta”, na dalsze niezbędne badania psychiatryczne, czy neurobiologiczne pozwalające diagnozować i leczyć jego neurobiologiczne zaburzenia. Psychologowie nie są lekarzami, co potwierdza to nasz przypadek. Nie funkcjonują w obrębie spójnego systemu medycznego. A brak kompleksowego podejścia do diagnostyki dzieci adopcyjnych, co nie może prowadzić do realnej pomocy dzieciom i rodzinom adopcyjnym.

← →