Czy w imię pomocy jednemu dziecku, można poświęcić rodzeństwo i rodziców adopcyjnych?

Kolejna historia została opublikowana na stronach tych papierowych i internetowych gazety wyborczej, dlatego nie możemy opublikować go w całości, a jedynie odesłać was do oryginalnego artykułu umieszczając poniżej jedynie nasze komentarze.

Historia, którą przesłała nam i opowiedziała kolejna rodzina adopcyjna, potwierdza, że problem zaburzeń dzieci trafiających do adopcji i braku wsparcia medycznego dla nich, jest bardzo szeroki, bo pokazuje kolejny problem adopcyjny.

Znów ma miejsce bierność ośrodka i brak wsparcia medycznego ze strony systemu adopcyjnego, przenoszenie kolejnych dzieci do rodziny adopcyjnej, w której jedno z dzieci wykazuje znaczące zaburzenia.

Znów uruchamiany jest mechanizm obwiniania rodziców adopcyjnych, z których jedno jest neurologopedą klinicznym i pedagogiem specjalnym(!), za problemy medyczne dziecka.

Jednak, co najważniejsze, ta historia stawia ogromnie trudne pytanie moralnie pytanie, przywołujące znów psychologiczny dylemat wagonika:

Czy przy zaburzeniach jednego z dzieci, rodzeństwo ma zostać skazane na odebranie rodzinie adopcyjnej i trafić do Domu Dziecka? Czy w imię pomocy jednemu dziecku, można poświęcić rodzeństwo i rodziców adopcyjnych?

W artykule znajdziecie również kilka ciekawych fragmentów, z których na szczególną uwagę zasługuje ten dotyczący diagnozy i mówiący o wpływie zaburzeń na zachowanie dziewczynki. Prezentacja na „zewnątrz” emocji, których jej mózg nie potrafi wytworzyć jest porównywany do manipulacji realizowanej przez zdrowego człowieka.

Na uwagę zasługuje również zmiana podejścia do rodziców adopcyjnych prezentowanych przez innych biegłych sądowych psychologów i konsekwencje z tego wynikające.

W artykule przywołany jest również, nie tyle błędny, co zgubny dla dzieci adopcyjnych pogląd współczesnej psychologii: „Według poglądów współczesnej psychologii więź z rodzeństwem jest ważniejsza w życiu jednostki niż więź z rodzicami”. W zasadzie to prawda, ale bez wskazania konsekwencji dla młodszych dzieci w rodzeństwach trafiających do adopcji:

  • wychowawcze sprzężenie zwrotne ze starszym rodzeństwem, które swoje zachowania kształtowało w patologicznej rodzinie biologicznej,
  • przyswajanie od starszego rodzeństwa systemu wartości zbudowanego w patologicznej rodzinie biologicznej,
  • wpływ logopedyczny wynikający z utrzymania kontaktów językowych ze starszym rodzeństwem, które swoją komunikację ukształtowało w patologicznej rodzinie biologicznej, itd.

Nie jest jasna odpowiedź na pytanie, czy rodzice adopcyjni nie osiągnęliby większego wpływu wychowawczego, gdyby każde z nich wychowywało się osobno, bez zabierania ze sobą fragmentu poprzedniego życia.

Artykuł ukazał się w wersji papierowej 19-go kwietnia 2022, a jego wersję elektroniczną znajdziecie pod poniższym linkiem. Szkoda, że dostępnym jedynie po wykupieniu abonamentu. Odnotować należy zachowanie obiektywności przez autorkę artykułu i zachęcić Gazetę Wyborczą do udostępnienia tego artykułu bez opłat, z uwagi na poruszany bardzo istotny problem społeczny. W końcu nasz przykład pokazuje, że nie na wszystkim trzeba zarabiać.

Polecamy i zapraszamy do lektury: https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,28348576,siostry-juz-nie-chca-mieszkac-z-weronika-zmysla-kradnie-bije.html

← →