Rozwiązanie rodziny adopcyjnej

Polski system Sądowniczy, nie dorósł jeszcze do zmierzenia się z tym tematem. Ustawa o Pomocy Rodzinie, odnosząc się do kwestii rozwiązania przysposobienia, mówi o „ważnych powodach”. Ale jakie to są ważne powody? Dziecko biegające z nożem, opisywane przez rodzinę Olszewskich? Przemoc domowa – dorosłych dzieci nad niedołężnymi staruszkami? Jakie to są ważne powody?

Czy naprawdę komuś wydaje się, że po dziesięciu latach i setkach godzin pracy włożonej w dziecko, oddaje się je, po to, by móc spokojnie oglądać telewizję? Albo, że robi się to tak dla kaprysu?
Czy naprawdę w rodzinie adopcyjnej musi dojść do dramatu, jeszcze większego dramatu? Ktoś musi zginąć? Czy to będzie ważny powód, na który czeka polski Sąd?

Czy rozpad więzi, brak wpływu wychowawczego i deklaracja rodziców, że nie mogą dłużej pełnić roli rodzica nie jest wystarczająca? Kiedyś z pewnością dorośniemy do orzecznictwa Stanów Zjednoczonych. Gdzie rozwiązuje się wspomniane już 30% adopcji, by nie pogłębiać obustronnych dramatów. Gdzie sztucznie nie utrzymuje się rodziny, która już rodziną nie jest. Gdzie nie mówi się „Dla dobra dzieci”, by ukryć przenoszenie kosztów państwa na obywatela.

Urzędnik wie lepiej, przecież, jak napisze, że jesteście rodziną, to jesteście? Czy przez ostatnie 50lat coś się zmieniło w polskim systemie administracyjno-prawnym? Urzędnik ciągle wie lepiej?

← →